Macho Grande


Das Alte Leid. Małżeństwo. Wish Upon A Dogstar.
czerwiec 29, 2008, 11:33 pm
Zaszufladkowany do: @home, @she said

Wypiłem piwo i zebrało mi się na pisanie. Niestety – jak zazwyczaj – nie mam wam nic do powiedzenia specjalnego. Dzień umknął mi pracowicie – siedzę i rysuję od mniej więcej 11.00 (bo ja dużo rysuję – mówiłem wam?), słucham muzyki z Deezera i w zasadzie dokładnie na tym upłynął mi dzień. Żonę wypuściłem nad morze, bo i tak nie miałbym czasu by się nią zajmować. Cieszę się renesansem małżeństwa. Ostatnie trzy dni to było katharsis – poczułem się jak kiedyś. Poczułem, że warto, poczułem, że żyję.

Och, kilka dni temu usłyszałem dużo gorzkich słów, sam pewnie też kilka wystrzeliłem z siebie… I leżeliśmy tak rozstrzelani. A potem udało się zmartwychwstać.

To coś dla czego wogóle warto żyć.



Back To The Start. Naokoło wieży.
styczeń 8, 2008, 11:11 pm
Zaszufladkowany do: @home, @past, @she said, @wierszem, @work

Porozmawiałem z Agą. O naszym związku – poważnie, bardzo długo. Jak naprawiać – nalezy zrozumieć, gdzie zgrzyta. Będziemy się starać. Wiele będziemy. Oby wyszło.

Naokoło wieży

musi być stąd jakieś wyjście
powiedział błazen do złodzieja
jest za duże zamieszanie
nie mogę znaleźć ukojenia
biznesmeni piją moje wino
oracze ryją moją ziemię
ile to wszystko jest warte
tego nikt z nich nie wie
nie ma się co podniecać
złodziej mówił łagodnie
jest między nami wielu takich
co myślą że życie to tylko żart
ale ty i ja mamy to a głowy
i to już nie jest nasz los
nie mówmy kłamstw
zapada już noc
naokoło wieży
królewna patrzy i wie
że kobiety przychodzą i odchodzą
bosonogie sługi też
gdzieś daleko stąd
zawarczał dziki ryś
dwaj podróżni nadjeżdżali
i wiatr zaczynał wyć



Wentyl. Zły wieczór. Ricochet.
wrzesień 1, 2007, 9:54 pm
Zaszufladkowany do: @home, @she said

Jak to się dzieje, że na blogach, które odwiedzam (również na tym, który piszę) jest tak wiele rzeczy smutnych, a tak mało radości? W zasadzie…. to może niepotrzebnie uogólniam…. chodzi głównie o mój blog. I od razu sam sobie odpowiadam – to taki wentyl, kolejny zresztą by spuścić z siebie trochę złego. By dać ujście całemu syfowi, który mnie gnębi. Wyczyścić przedpole dla radości i pogodnego usposobienia, które wciąż ze mnie wyziera, choć coraz bardziej znam życie i coraz częściej smuci mnie to, co widzę. To moje wytłumaczenie. Po to właśnie prowadzę ten ciąg wynurzeń. Również po to by się usprawiedliwiać z pewnych rzeczy, co do tego nie mam złudzeń. By się oczyścić…. i spojrzeć klarowniej na to, co siedzi we mnie, jeśli siedzi cokolwiek. Ok, siedzi.

Znowu całkiem normalny, w miarę wesoły wieczór przerodził się w coś przykrego. Znienacka dostałem popis pt. “nie zależy mi na tobie” i “rób sobie, co chcesz”. Ba, żeby to jeszcze było powiedziane jakoś prywatnie…. ale zostało powiedziane przy bliskiej koleżance. A może to jednak lepiej? Popis wojującego feminizmu, “zobacz, jaka jestem niezależna”? Może prywatniej bolałoby bardziej? Nieważne. Słowa padły i znaczyły dokładnie “nie zależy mi na tobie”. “Gdybyś sobie poszedł balować z innymi dziewczynami – nie obchodziłoby mnie to.” Resztę wieczoru (nie było tego wiele) w zasadzie przemilczałem. Ona też, jakby czując, co zrobiła…. ale wcale nie było jej tego żal. Nie powiedziała ani słowa wyjaśnienia.
Leży teraz za moimi plecami w łóżku i czyta książkę. Zastanawia się zapewne, co tak usilnie klepię w Notatniku (wszystkie posty powstają właśnie w nim, nim przekleję je na sajt). O tobie klepię… Może wystarczy.

Jakiś idiota wymyślił i przyklepał w międzyczasie coś takiego.

Nevermind. Aha, postanowiłem wsadzać do postów, na koniec, kontekst mojego życia: co akurat dziś czytam, czego słucham itp. So:
Czytam: Samuel Beckett “Czekając na Godota” i Stephen King “Mroczna wieża III”
Słucham: Faith No More – wszystko, co fajne na YouTubie oraz Nine Inch Nails “Pretty Hate Machine” i “The Downward Spiral”

Faith No More – “Ricochet” (sam szczyt moich ulubionych numerów!)



SHE SAID
lipiec 9, 2007, 9:29 pm
Zaszufladkowany do: @she said

“Znajdź sobie inną Agnieszkę”.

Kult – “Kocham cię, a miłością swoją”



SHE SAID
maj 31, 2007, 9:12 pm
Zaszufladkowany do: @she said

“Mój świat się już nie toczy wokół twego świata, więc nie masz się co martwić”