Macho Grande


Pieśni detepowców. Be Quick Or Be Dead.
październik 21, 2008, 9:48 pm
Zaszufladkowany do: @wierszem, @work

No i znowu trochę odgrzewania kotletów. Znalazłem rękopisy “Pieśni detepowców” – śmiałego w zamierzeniach dzieła przerobienia całej polskiej muzyki na muzykę dla operatorów DTP. A w zasadzie tekstów piosenek. Jeszcze słowem wyjaśnienia – operator DTP to osoba, która robi skład komputerowy dokumentów, które potem idą do druku. Jak każda podejrzana grupa (więźniowie, hiphopowcy itp.) posiada swój własny slang, który występuje w poniższych piosenkach. Poczytajcie sobie, moi radośni czytelnicy:

Autobiografia (detepowca) (Perfect)

Miałem dziesięć lat
Gdy w detepu wszedłem świat
W mej piwnicy był nasz group

Kumpel Maca zniósł
Usłyszałem Quarka blues
I nie mogłem w nocy spać

Pierwszy pecet zmarł
Tego też załatwił Quark
Znów nie można zleceń brać

W naświetlarni gwar
Jak tornado żem się wdarł
Chciałem wręcz
Klisze brać

Cromalin Bóg wie gdzie
I wydruki już nie te
Choć z drukarni folder zszedł

Z myszki został wiór
Wyświeciłem milion bzdur
I poznałem pedeef

Klipartowy szał
Każdy z nas ich pięćset miał
Zamiast nowej pary dżins

A w sobotnią noc
Nadgodziny, pracy moc
Strasznie się nie chciało żyć

Było nas trzech
Rychu, Zdzichu i Grzech
Ale jeden przyświecał nam cel

Za kilka lat
Mieć u stóp caly skład
I zleceń w bród

Alpagi łyk
Szparowanie po świt
Niecierpliwy w nas ciskał się duch

Ktoś dostał gloss
To zawiesił ktoś coś
Coś działo się

Poróżniła nas
Za jej bez babolów twarz
Każdy by się zabić dał

W pewną letnią noc
Przysłała mi pliki .doc
Nie dostałem to com chciał

Powiedziała mi
Klisz komplety mają być
Ja jej że postscripta mam

Szparowała raz
Nie wyświecił nikt na czas
Znów jak pies byłem sam

Sto różnych ról
Klient zwieksza mój ból
Nie nauczył Corela mnie nikt

Przed Macem na wznak
Przechlapałem swój czas
Najlepszy czas

W naświetlarni bez braw
Głupa musiałem grać
W takich sprawach, że jeszcze mi wstyd

Pewnego dnia
Szef powiedział, że ja
Nie umiem nic

Słuchaj mnie tam
zCMYKowałem się sam
Oto wyśnił się wielki mój sen

Medialny tłum
Spija reklamy znów
Drukują mnie

W drukarni pan
Mówi: “Na dysku mam
Z projektami straszliwy chlew”

Otwieram plik
I nie mówie już nic
Znów kiepski skan…

 

Kocham Cię jak Irlandię (Choć tak szparujesz nieładnie) (Kobranocka)

Strasznie mieszać w Corelu ci przyszło
Robiłaś skład niedokładnie
Kiedy czuję klisz twych bliskość
To stwierdzam – szparujesz nieładnie

Ref: A Ty znów jakiś font krzywisz
Sejwujesz, wypuszczasz coś dalej
Drukarze są nieszczęśliwi
I nie chcą drukować Cię wcale

Przed Quarkiem żywisz obawę
Że na postscriptach gdzieś padniesz
W Photoshopie lubisz zabawę
Choć tak szparujesz nieładnie

Ref: Ponownie jakiś font krzywisz
Sejwujesz, wypuszczasz coś dalej
Drukarze są nieszczęśliwi
I nie chcą drukować Cię wcale

Przy pracy poligraficznej
Jakaś czcionka wypadnie
Choć klient dał twarde wytyczne
Ty ciągle szparujesz nieładnie

Ref: I znowu jakiś font krzywisz
Sejwujesz, wypuszczasz coś dalej
Drukarze są nieszczęśliwi
I nie chcą drukować Cię wcale

Czy ktoś ci kiedyś wybaczy
Że działasz tak nieporadnie
Czy montaż dla Ciebie coś znaczy
Bo tak szparujesz nieładnie

Ref: A Ty znów jakiś font krzywisz
Sejwujesz, wypuszczasz coś dalej
Drukarze są nieszczęśliwi
I nie chcą drukować Cię wcale 

 

Przeżyj to sam (Corel to chłam) (Lombard)

W zlecenie patrzysz bez emocji 
Na przekór czasom, terminom wbrew
Ciągle pracujesz w dzień czy w nocy… 
Choć twoje gały już nie te.

Ktoś inny robi skład za Ciebie.
Gdy widzi eRGieB podnosi krzyk
A Ty w Corelu, bo tak lepiej,
Chociaż z poscripta nie będzie nic.

Ref: W Quarku zrób sam!
Corel to chłam!
I to Corel ma najwięcej skaz
Przecież jeszcze Quarka masz…

Widziałeś montaż znów w dzienniku
Był na tym zdjęciu sejmowy tłum
I jeden babol wzrok Twój przykuł:
Złe szparowanie ludzkich głów

Corel wywalił się jak krowa
Na .cdr-y cię wzięła złość.
I począł w Tobie gniew kiełkować,
I pomyślałes: CORELA DOŚĆ! 

Ref: W Quarku zrób sam!
Corel to chłam!
I to Corel ma najwięcej skaz
Przecież jeszcze Quarka masz…

Czyż to nie są piękne songi do śpiewania przy ognisku wraz z całą agencją reklamową? W tym miejscu pragnę serdecznie pozdrowić wszystkich detepowców, których udało mi się spotkać w życiu – o dziwo – większość była całkiem do rzeczy.

Piosnka dnia: Iron Maiden – Be Quick Or Be Dead


Nie ma jeszcze komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>